Nowe rodzaje papierosów: Mniej dymu pod nadzorem państwa

Czwartek, 11 lutego 2016 (09:08)

Innowacyjne wyroby tytoniowe stanowią alternatywę, która budzi mniej emocji ze strony polityków prozdrowotnych, podobnie jak e-papierosy - przyznał wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas.

Zdjęcie

Innowacyjne wyroby tytoniowe stanowią alternatywę, która budzi mniej emocji ze strony polityków prozdrowotnych, podobnie jak e-papierosy /123RF/PICSEL
Innowacyjne wyroby tytoniowe stanowią alternatywę, która budzi mniej emocji ze strony polityków prozdrowotnych, podobnie jak e-papierosy
/123RF/PICSEL

Nowa dyrektywa unijna nie tylko reguluje tradycyjne papierosy oraz e-papierosy, wprowadza również nową kategorię wyrobów - nowatorskie papierosy bezdymne. Na dostosowanie się do tych wymagań polski rząd ma czas do 20 maja br. Dyrektywa sprawi, że papierosy bezdymne, które są już w sprzedaży w wielu krajach, będą niedługo dostępne również w Polsce. A to może być szansa na nowe miejsca pracy i poprawę zdrowia palaczy.

Polska jako producent

Sprawa zielonego światła dla innowacyjnych wyrobów tytoniowych wynika wprost z nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, która powinna dostosować polskie prawo do dyrektywy Unii Europejskiej.

Reklama

Proponowane zmiany w tej ustawie są o tyle ważne, że z jednej strony dotyczą polskich palaczy papierosów, a z drugiej nie można zapominać o miejscu Polski na światowej mapie przemysłu tytoniowego. Nasz kraj jest bowiem największym producentem wyrobów tytoniowych w Unii Europejskiej, przy produkcji zatrudnionych jest około 6 tys. osób, a dziesięć razy więcej związanych jest z samą uprawą tytoniu.

Już w grudniu Sekcja Krajowa Pracowników Przemysłu Tytoniowego NSZZ Solidarność w liście m.in. do Premiera RP i kilku ministrów podkreśliła wagę zmienianych przepisów. Wskazała, że proponowane przepisy mogą uderzyć w dobro polskich pracowników m.in. z uwagi na zbyt krótki okres dla fabryk na dostosowanie się do zmian. Solidarność zwracała też uwagę na bardziej rygorystyczne niż w Dyrektywie UE zapisy, które dotyczą np. handlu elektronicznego czy zakazu informacji w punktach sprzedaży.

Przedstawiciele NSZZ Solidarność ocenili, że przy okazji zmiany przepisów warto zaproponować "ramy ustrojowe dla rozwoju przemysłu tytoniowego w Polsce". Wskazali np. na mniej szkodliwe alternatywy dla tradycyjnych papierosów: papierosy elektroniczne czy nowatorskie wyroby tytoniowe. Zdaniem związkowców, te produkty mogą jednocześnie wpłynąć na poprawę zdrowia palaczy, zapewnić dodatkowe miejsca pracy oraz zwiększyć innowacyjność polskiej gospodarki. "Inne kraje poczyniły już takie kroki, co może skutkować przeniesieniem produkcji do tychże krajów. (...) Apelujemy o umożliwienie wprowadzania do obrotu nowatorskich wyrobów tytoniowych bezdymnych oraz o umożliwienie producentom informowania konsumentów o obniżonej szkodliwości tych produktów" - napisano w liście.

Także Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, reprezentowany przez prezesa, Cezarego Kazimierczaka w liście do ministra zdrowia postulował też, aby zapisać datę 28 lutego 2017 roku jako krańcową, do której można stosować obecne przepisy dotyczące produkcji papierosów i pamiętając, że 70 proc. polskiej produkcji papierosów jest wysyłane na eksport nie utrudniać działania firmom tytoniowym.

17 grudnia 2015 ukazał się projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, autorstwa resortu zdrowia. Nakłada on obostrzenia dotyczące reklamy, marketingu, sprzedaży i użycia wszystkich kategorii wyrobów tytoniowych. W nim obostrzenia zdrowotne są znacznie mniejsze w przypadku bezdymnych i e-papierosów w porównaniu z tradycyjnymi papierosami. Wprowadzono za to datę 28 lutego 2017 jako graniczną dla produkcji papierosów i wyrobów pochodnych zgodnie z dotychczasowym stanem prawnym. Oczywiście jest to projekt, nie ustawa, nie ma więc do niego rozporządzeń wykonawczych. Mimo więc, iż gotowa już ustawa miałaby wejść w życie w II kw. obecnego roku, okres dostosowawczy do 28 lutego 2017 roku może się dla przemysłu okazać za krótki.

Tymczasem według badania Empty Pack Survey firmy Almares szara strefa wynosi już 17 proc. całego rynku, za co w dużej mierze, poza nielegalną produkcją, odpowiedzialny jest przemyt.

Mniej szkodliwe alternatywy

Według prof. Andrzeja Sobczaka, kierownika Zakładu Chemii Ogólnej i Nieorganicznej na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach, dzięki e-papierosom czy nowatorskim wyrobom tytoniowym możliwe jest mniej szkodliwe palenie, co jest zgodne z unijną koncepcją wprowadzania wyrobów o mniejszej szkodliwości, zamienników papierosów klasycznych. Mają temu służyć e-papierosy, szwedzki tytoń do życia snus, tabaka i właśnie nowatorskie wyroby tytoniowe. Unijni ekspercie zdają sobie bowiem sprawę, że zakazami nie zmniejszy się liczby palaczy i dlatego starają się promować mniej szkodliwe alternatywy.

Jarosław Pinkas w rozmowie z "Rzeczpospolitą" w tym tygodniu podkreślił, że "te (nowoczesne) wyroby nie mają substancji smolistych, czyli najgroźniejszego czynnika ryzyka, co ograniczy występowanie chorób zależnych od substancji smolistych - takich jak nowotwory płuc, gardła czy krtani". Są one dozwolone prawie we wszystkich krajach UE oraz u naszych sąsiadów - np. na Ukrainie w Rosji. "Skoro w Niemczech wprowadzono papierosy nowatorskie, to bez sensu byłoby zakazanie ich w Polsce - ludzie przywoziliby je i tak" - dodał Pinkas, precyzując jednak: "mimo wszystko nie mamy jeszcze solidnej wiedzy, jaki będzie ich wpływ na zdrowie. Aby taką wiedzę uzyskać, potrzeba wielu lat. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie mieliśmy też przecież wiedzy o konwencjonalnych papierosach. Dajemy wybór, ale podkreślamy, że korzystanie z tych używek pozostaje groźnym nałogiem".

Dziś na rynku jest już kilka wyrobów nowatorskich m.in. Ploom koncernu JTI czy IQOS Philip Morris; swoje rozwiązania ma także British American Tobacco. Są one sprzedawane w kilku europejskich państwach, m.in. w Szwajcarii, Francji, Austrii, Włoszech, Portugalii czy Rumunii. Jako, ze Polska jest jednym z istotnych producentów tytoniu w Unii Europejskiej, wkłady to tych wyrobów mogłyby także być produkowane w Polsce. Nadzieję na polski udział w takiej produkcji wyraził jeszcze w zeszłym roku, w czasie pierwszych prób ulokowania na polskim rynku nowatorskich wyrobów tytoniowych Przemysław Noworyta, dyrektor Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu.

Oczywiście nie jest to łatwe: nowatorskie wyroby tytoniowe póki co są wyrobem drogim, na razie trudno w Polsce dostępnym. IQOS kosztuje nieco ponad 50 dol., podobnie Ploom, a ceny dolara systematycznie rosną. W efekcie są to jeszcze wyroby "z górnej półki", ale jeśli koncerny obniżą koszty i wejdą na rynek z oferta sprofilowaną dla polskiego klienta, to mogą zdobyć swoja niszę.

Wiceminister zdrowia w rozmowie z "Rz" przyznał, że "każda z kategorii wyrobów tytoniowych będzie podlegała ścisłemu nadzorowi ze strony państwa. Będziemy dokładnie wiedzieli, co jest w tych wyrobach. Inspektor do spraw substancji chemicznych będzie miał dokładną wiedzę na ten temat".

Dotyczy to także nowatorskich wyrobów tytoniowych, które podobnie jak e-papierosy mają nie być sprzedawane drogą elektroniczną, a ich używanie będzie zakazane w miejscach publicznych. Producenci czy dystrybutorzy bezdymnych papierosów, zgodnie z propozycją Ministerstwa Zdrowia, będą musieli informować o takim zamiarze minimum 6 miesięcy przed datą wprowadzenia do obrotu.

Nowatorskie wyroby tytoniowe to głównie papierosy bezdymne. Papieros tego typu przypomina zarazem e-papieros i papieros klasyczny. Używa się bowiem w nim suszu tytoniowego, nie zaś liquidu. Jednak jest od podgrzewany do temperatury 300-320 st. C., nie zaś spalany, przez co w wydzielającym się dymie nie ma substancji smolistych i 3,4 benzopirenu - związków podejrzewanych o powodowanie raka płuc, krtani i języka. Tego typu nowatorski wyrób tytoniowy, w związku z tym powinien być mniej szkodliwy niż papieros, a z drugiej strony bardziej go przypominać niż papierosy elektroniczne i w ten sposób, według producentów, zmniejszyć szkodliwość samego palenia.

MW

Artykuł pochodzi z kategorii: Innowacje - Technologie

Zobacz również

  • Niedługo kontakt z klientami i pracownikami przejmą chatboty

    Chatboty coraz śmielej zawłaszczają komunikację biznesową z klientem. W ciągu pięciu lat ich zastosowanie może się rozprzestrzenić na większość firm i nie ograniczać do kontaktu z klientem.... więcej