Polscy naukowcy o krok od lekarstwa na SM

Czwartek, 9 lutego 2017 (09:00)

Nową obiecującą terapię w walce ze stwardnieniem rozsianym opracowują naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego. Główną rolę w niej odgrywają nicienie.

Zdjęcie

Nicień i jego larwa / inf. prasowa /&nbsp
Nicień i jego larwa / inf. prasowa
/ 

Stwardnienie rozsiane (SM) jest chorobą najczęściej dotykającą ludzi młodych, miedzy 20 a 40 rokiem życia. Choroba ta powoduje bardzo poważne zaburzenia układu nerwowego aż do paraliżu włącznie.

Zespół naukowców z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, kierowany przez dr Katarzynę Donskow-Łysoniewską opracował nowy typ terapii, który może pomóc nie tylko terapii SM.

Reklama

Badania prowadzono in vivo, na myszach chorych na stwardnienie rozsiane. U osobników, u których zaobserwowano remisję choroby izolowano określony typ leukocytów, które przenoszono do układu krwionośnego zwierząt chorych. Po 2-3 dniach obserwowano zahamowanie objawów choroby, zaś po 9 dniach następowało całkowite jej zahamowanie.

Terapia oparta była na mechanizmie helminoterapii (leczenia chorób m.in. przy użyciu żywych nicieni wprowadzanych do organizmu chorego).

"Pasożyty mają zadziwiającą zdolność hamowania odpowiedzi immunologicznej swojego żywiciela, co pozwala im przez długi czas zasiedlać organizm nie wywołując reakcji zapalnej. Tym samym u osób z chorobami autoimmunizacyjnymi obecność nicieni jelitowych w organizmie skutkuje zahamowaniem nadmiernej reakcji zapalnej i w konsekwencji objawów chorób, takich jak niespecyficzne choroby zapalne jelit a nawet stwardnienia rozsiane. Nasze eksperymenty miały na celu wskazanie mechanizmów, jakie są wzbudzane w czasie terapii żywymi nicieniami u myszy z autoimmunizacyjnym zapaleniem mózgu i rdzenia kręgowego modelu SM. W czasie eksperymentów zidentyfikowaliśmy nową populację leukocytów, których liczba bardzo istotnie wzrasta w czasie remisji choroby u myszy zarażonych nicieniem" - stwierdza dr Donskow-Łysoniewska.

Jest to pierwszy etap badań i aby mówić o produkcji leków czy pełnej terapii, potrzeba, drogich i długotrwałych eksperymentów, a zatem i inwestora. Jak poinformował dr Robert Dwiliński, dyrektor Uniwersyteckiego Ośrodka Transferu Technologii, UW rozmawiał już z branżowymi inwestorami i złożono wniosek patentowy.

MM

Artykuł pochodzi z kategorii: Innowacje - Wiadomości

Zobacz również

  • Czujniki, których nie oszuka wiatr

    Czy zastanawiałeś się dlaczego nie zawsze turbiny wiatrowe są ustawione w tym samym kierunku? Dzieje się tak, bo komputery pokładowe każdego z “wiatraków” źle odczytują uderzenia wiatru. To zaś... więcej